Tag Archives: wczasy nad morzem

Oszustwa w turystyce

Tego pełno jest tak naprawdę wszędzie. Chodzi nam o oszustwa, które polegają na wyłudzeniach lub na ofertach lastminute, które nie są zgodne z prawdą. Hotel miał być pięciogwiazdkowy z widokiem na plażę i na ocean. Niestety, ale jest daleki od takich wymogów. Wtedy turysta może poczuć się skrzywdzony przez biura podróży, z których korzystał. W takiej sytuacji możemy złożyć reklamację i czekać, aż nasze wakacje zostaną naprawione. Na to nie liczmy. Biura bardzo często nie przyznają się do takich błędów. W takim razie trzeba wstąpić na drogę sądową i złożyć doniesienie o popełnieniu przestępstwa, czyli oszustwa klienta, który kupuje określoną wycieczkę, a dostaje coś zupełnie innego. Bardzo często zdarzają się przypadki, że turyści płacą za wycieczkę, a tak faktycznie jej nie kupują. Fikcyjne biura turystyczne także się zdarzają. One jednak są już poważnym wykroczeniem, które łatwo jest zlokalizować. Przed wpłaceniem pieniędzy na konto należy sprawdzić czy aby na pewno takie biuro istnieje. Warto także poszukać opinii o wyjazdach i organizowanych podróżach.

Pomyłki i przeszkody

Pomyłki także się zdarzają i także mogą okazać się niefortunne. Nikt nie robi nam tego na złość. Mimo to, turyści nie są zadowoleni, a to źle róży dla ogólnej opinii i dla biura podróży, które musi przepraszać i w ramach przeprosin oferować dla klientów rekompensatę. Wakacje nie polegają na denerwowaniu się. Dlatego powinniśmy o tym zapomnieć. To zależy od tego, na czym polegała pomyłka. Być może złe zamówienie hotelu przez biuro. Gorsze rzeczy zdarzają się wtedy, gdy gubi się nasz bagaż lub gdy nie mamy wcale hotelu, który teoretycznie został zarezerwowany, a tak naprawdę biuro tego nie dopilnowało. Wtedy lastminute okazują się koszmarem, z którego chcemy wrócić jak najprędzej. Agencja turystyczna powinna jednak się nami zająć. W przeciwnym razie możemy żądać zwrotu wszelkich kosztów. Możemy także czuć się pokrzywdzeni i wstąpić na drogę sądową. Wakacyjny wyjazd przeradza się w wojnę i batalię z biurem, które stoi na przegranej sytuacji. Wstępowanie na drogę sądową jest ostatecznością.